Brasil 1982

Spóźniłem się, już wczoraj minęło okrągłe 30 lat od mundialowej porażki z Włochami reprezentacyjnej drużyny uchodzącej za najwspanialszą pośród wszystkich, które nie zdobyły mistrzostwa świata. W każdym razie za najwspanialszą uważają ją sami Brazylijczycy. Wirtuozi Tele Santany byli być może najbliżej urzeczywistnienia romantycznego mitu o futbolu jako dziedzinie artystycznej. Wiódł ich instynkt. Urzekali subtelnymi dotknięciami piłki, zmiennym rytmem gry, oryginalnym ustawieniem taktycznym (boczni obrońcy Leandro i Junior nie tylko przeobrażali się w skrzydłowych, ale jeszcze zbiegali do środka pola!), niespotykaną geometrią akcji. Rodacy do dziś wspominają ją z czułością, do dziś wielbią trenera Santanę, choć ten przywiódł kadrę do klęski. I uczynił ją synonimem pięknej katastrofy. Popatrzcie, jak natchniony, zmysłowy futbol uprawiali Socrates, Zico, Falcao i inni:




Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s