Gdyby PZPN przestał istnieć

PZPN. Fot. Tomasz Fritz, Agencja Gazeta

Pofantazjowałem trochę do dzisiejszej „Gazety” (bo PZPN jest jak wszechświat, musi istnieć długo), ale pofantazjowałem całkiem serio – znaczy porozważałem, czy wraz z nagłym z rozwiązaniem związku cokolwiek przestałoby działać. Kto chce zajrzeć do moich urojeń, niech kliknie tutaj, lojalnie ostrzegam, że to materiał z sobotniego magazynu, więc w wersji cyfrowej jest schowany za płatną ścianą.

PS Przy okazji przypominam – czytelnikom gapowatym, miażdżącej większości przypominać zapewne nie trzeba – że dzisiaj wspaniały jubileusz obchodzi jeden z naszych idoli, jeden z patronów „A jednak się kręci”, w ogóle jednostka wybitna i tak zasłużona, że jej zasług bym tutaj nie pomieścił.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s