Porno w Manchesterze

Nie mówcie nikomu o tej notce, zarządziłem dzisiaj odwyk od kompa, wpadam na dwa akapity, bo pobity w Pireusie Manchester United, specjalizujący się ostatnio w występach dla kibiców wstrząsających, dał przed chwilą najbardziej wstrząsający w sezonie. To był futbol niedołężny, wyzuty z energii i choćby symulowanego zamiaru dobrania się do skóry rywalowi z piłką, ruch zaobserwowałem chyba dwukrotnie – wtedy, gdy rozzłoszczony Wayne Rooney walił pięścią murawę, bo sędzia nie odgwizdał mu fauli. Słabo wyznaję się na pieniądzach, więc nigdy nie umiałem zazdrościć piłkarzom pensji, ale po raz pierwszy pomyślałem, że owszem, oburzonych rozumiem – wobec okoliczności, w jakich znajduje się Manchester Utd, nowa gaża gwiazdora z Old Trafford rzeczywiście wygląda nieprzyzwoicie, wręcz wulgarnie.

To on nawoływał przed meczem do totalnej mobilizacji, przekonywał, że Liga Mistrzów jest ostatnią w sezonie szansą, by mistrzowie Anglii odzyskali godność. Nikt nie posłuchał, goście wyglądali w Pireusie na sabotażystów, ofiary klinicznej depresji, ewentualnie ludzi usiłujących bez względu na koszty udowodnić, że Dawid Moyes nie jest słabszym trenerem od poprzednika, lecz jego zaprzeczeniem – pod Alexem Fergusonem piłkarzom MU mogło brakować wszystkiego, ale nigdy nie brakowało im pasji. Zwłaszcza w chwilach najważniejszych. Dlatego to według mnie wieczór najbardziej wstrząsający w sezonie. I tylko tym, że Moyes trzyma najbezpieczniejszą posadę na świecie, można będzie wytłumaczyć dalszy bezruch we władzach klubu, jeśli nie zaczną one rozważać zmiany szkoleniowca.

I jeszcze jedno: zorientowałem się właśnie, że ostatnie mecze MU są dla mnie jak pornografia nieszczęścia. Turyści z Zachodu płacą za zwiedzanie egzotycznych slumsów, a ja zasiadam do transmisji, by podglądać, jak nisko piłkarze Manchesteru są w stanie się stoczyć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s