Statystyki, kłamstwa i Milik

Nie znoszę komunału o statystykach, które kłamią, to oczywista nieprawda, oszukujemy się jedynie ich błędnymi interpretacjami – mogę się co najwyżej zgodzić z tureckim trenerem Fatihem Terimem, który głosi, że statystyki przypominają minispódniczki, odkrywają bowiem wiele, ale nie wszystko. Dziś jednak coraz trudniej bronić się przed zalewem dezorientujących liczb i właściwie każdą należy analizować krytycznie, czego skutkiem ubocznym jest postępująca dewaluacja pojęcia „rekord”. O czym napisałem felieton do „Gazety Sport.pl Ekstra”, przeczytacie go tutaj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s