Paryż jako biegun zimna

Do szatni, w której upokorzenie przeżył Grzegorz Krychowiak, wejść szczególnie trudno. Tam nawet nie wiadomo, z kim się bratać, o czyją sympatię zabiegać, kto trzyma rząd dusz. Mój cotygodniowy felieton przeczytacie tutaj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s