Nie łączy nas Boniek

Prezes PZPN przemawia donośniej niż ktokolwiek w całym polskim sporcie. Inni przedstawiciele środowiska, ze szczególnym uwzględnieniem spieniężających swoje sukcesy gwiazd, raczej unikają wszelkich drażliwych tematów (co wiemy o poglądach Lewandowskiego?), tymczasem Zbigniew Boniek kocha zaczepiać, prowokować, wyzłośliwiać się, nawet jątrzyć, a przede wszystkim przyznać się do swojej opinii na każdy temat. Nienawidzi milczeć.

Labirynt, po których krążą jego myśli, niezmiennie mnie intryguje, ponieważ ich wyartykułowane w wywiadach lub na Twitterze skutki nie tyle słabo składają się na spójny światopogląd, co brzmią jak kompletne pomieszanie z poplątaniem. Czasami Boniek zrzuci ciężki seksistowski dowcipas, a czasami stanie w obronie mniejszości narażonych na masową, firmowaną przez władze państwowe nienawiść. Przemknęło mi nawet przez głowę podejrzenie, że to dlatego dobrze rozumie się z premierem Morawieckim – obaj przypominają chwilami generatory przypadkowych konfiguracji słownych, niekoniecznie stycznych z rzeczywistością.

Teraz rozgadany prezes ustanowił chyba swój życiowy rekord decybeli. „Prezydent Polski dzisiaj może być wybrany głosami ludźmi środowiska wiejskiego, głosami emerytów i ludzi z podstawowym wykształceniem. To chyba trochę dziwne w tak pięknym i rozwijającym się kraju jak nasza Polska” – wyanalizował na swojej ulubionej internetowej trybunie. Później uzupełnił jeszcze, że tylko „podaje fakty” i „nikogo nie obraża”, ale mnóstwo odbiorców odczytało komunikat zgoła inaczej, jako demonstrację pogardy, wykluczanie ludzi, którzy jego zdaniem są mniej godni uczestniczenia w wyborach. W umysłowym uniwersum prezesa ich obecność wręcz koliduje z krajem, który „jest piękny i się rozwija”.

Boniek walnął z rozmachem. Samych emerytów żyje między nami 6,5 mln, a jeśli zsumować wszystkie wyróżnione grupy (co wymaga wnikliwszych rachub, to nie są zbiory rozłączne), mogą liczyć nawet 10 mln osób. Aż tylu Polaków wskazuje jako tych, którzy wzbudzają jego niepokój, gdy stają przy urnach wyborczych – nie ukrywam, czuję się uprawniony podejrzewać, iż chętnie odebrałby im głos. Znów nie nadążam też za intelektualną ekwilibrystyką prezesa, gdy do popularnych, dobrze rozpoznanych uprzedzeń dotyczących ludzi bez dyplomów oraz mieszkających na prowincji dokłada kwestionowanie zdolności poznawczych emerytów. Znaczy on sam, 64-latek, zamierza wkrótce wypisać się z wybierania polityków? A jak sklasyfikuje 70-letniego profesora z Noblem? Stary dziad czy mędrzec?

Sporo znajomych przekonuje mnie, by odpuścić sobie komentowanie retorycznych popisów szefa PZPN, ale posłuchać rad zwyczajnie nie wypada, bo zdaję sobie sprawę, co zbyt często się za nimi kryje – protekcjonalne przeświadczenie, że byli i aktualni piłkarze to zasadniczo tłuki, przez ganianie po boisku nie zdążyli porządnie wyposażyć rozumu. Ba, znaleźlibyśmy trochę wykształconych mieszkańców wielkich miast w kwiecie wieku, którzy chętnie odebraliby im prawo głosu.

Stanowczo protestuję: nie wolno ignorować wyborów prezesa PZPN tylko dlatego, że był piłkarzem.

21 myśli na temat “Nie łączy nas Boniek

  1. Z tym, że ten tryb przypuszczający, użyty przez Bońka trzeba raczej traktować umownie, bo nie jest tajemnicą, że obecnie urzędujący (jak i jego partia) nie tyle może być, co po prostu jest wybierany takimi głosami.

    Polubienie

  2. A skąd pan Rafał wnioskuje, że pan Zbigniew chciałby odebrać głos rzeczonej grupie wyborców? Skoro „czuję się uprawniony podejrzewać iż chętnie odebrałby im głos” to ja chętnie poczytam na jakiej podstawie pan tak sądzi.

    Ogólnie uważam, że straszną cechą naszych czasów jest przypisywanie cudzym wypowiedziom intencji znanych tylko interpretującemu, ale już niekoniecznie wypowiadającemu słowa.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Cóż, ten chocholi taniec, to akurat dziennikarze zaczęli, z upodobaniem co wybory podają wyniki względem różnych, według siebie istotnych, kryteriów, i pocisk ze względu na wykształcenie czy głosy więźniów się zaczyna. Zbyszek tylko łyknął to jak ten pelikan, ale „wnioski” to wymyślili za niego inni, wcześniej.

    @SAAS
    No dobra:
    „„Prezydent Polski dzisiaj może być wybrany głosami ludźmi środowiska wiejskiego, głosami emerytów i ludzi z podstawowym wykształceniem. To chyba trochę dziwne w tak pięknym i rozwijającym się kraju jak nasza Polska”

    Wydaje się że tekst red. Steca jest raczej jasny a tu proszę, niekonieczne. Zatem, skoro znaczenie tych wymienionych grup społecznych jest dla Bońka „dziwne”, choć wydawałoby się iż zasady są jasne i o ilość chodzi, no to jakimś szczególnym nadużyciem jest teza, iż brak znaczenia wymienionych grup już dla Bońka dziwny by nie był? To raczej logiczny i naturalny wniosek, ciężko by coś było jednocześnie czarne i białe. Ale z jednym się zgodzę – na pewno Boniek gorąco zaprzeczyłby podobnej „insynuacji” twierdząc iż „nie były to jego intencje”, nie podejmując jednocześnie próby krytyki wypocin które wcześniej wypluł, wszak intencje były ważniejsze, cóż z tego iż ich nie wyraził Jak Rafał zauważył we wstępie, Boniek ma ten dar wygłaszania rzeczy ze sobą absolutnie sprzecznych, i wszystko mu się w głowie zgadza.

    Polubienie

  4. Boniek prawdę napisał i to Pana tak bardzo zabolało ? Żyjemy w czasach populistycznych rozdawniczych rządów PIS. Ludzie głosujący na PAD co pokazał Boniek podpierając się badaniami statystycznymi, po prostu są ciemni jak tabaka w rogu. Nie widzą że to nie samodzielny Prezydent naszego kraju tylko długopis prezesa. Prezydent, rząd, władza ustawodawcza nie ma swoich pieniędzy tylko nasze podatników. Rozdają socjale na lewo i prawo to biere bo się należy, taką konstrukcją jest grupa wyborców pis. Jak za komuny w komunie wychowanie czy się stoi czy leży się należy.

    Proponuję zweryfikować poglądy i zastanowić się szczerze jakie intencje miał Boniek.

    Polubienie

  5. @SAAS
    Boskie
    Niemniej Boniek pewnie miał to na myśli, ale nie możemy być tego pewni. Pewni natomiast możemy być, że została urażona lewoskrętna wrażliwość Pana Redaktora.

    Polubienie

  6. Przez ostatnich 10-15 lat najmniej z kilkanaście razy byłem świadkiem obywatelskiego „wzmożenia politycznego” w miejscach publicznych. Indywidualne, głośne występy z ogłaszaniem swoich sympatii (ale jeszcze donośniej tego, co należy zrobić z oponentami) najczęściej miały miejsce w sklepach, ale zdarzyło się i w banku i w urzędzie. W 99,9 procentach byli to mężczyźni w wieku emerytalnym i tylko raz był to sympatyk Samoobrony (w krótkim okresie prosperity tej partii), w pozostałych przypadkach zawsze z monodramem występował wyborca PiS.

    Znam też osobiście sporo fizycznych głosujących na PiS i tu ciekawe zjawisko socjologiczne – choć ta partia (a wcześniej PC) od zawsze uwielbia swoim przeciwnikom wymyślać od komunistów, to jej elektorat z tęsknotą wspomina PRL 🙂

    Polubienie

  7. @saas
    „Ogólnie uważam, że straszną cechą naszych czasów jest przypisywanie cudzym wypowiedziom intencji znanych tylko interpretującemu, ale już niekoniecznie wypowiadającemu słowa.”

    @arthy
    „Pewni natomiast możemy być, że została urażona lewoskrętna wrażliwość Pana Redaktora.”

    Aaaale bym oglądał Panów debatę! Może być nawet w kurskiej szczujni;-)

    @arthy
    „została urażona lewoskrętna wrażliwość”
    Kształt ten pałki ¬– „lewoskrętna” – niezmiennie mnie intryguje. Nie dlatego, że jako lewicowy liberał, który sprzyja niektórym postulatom konserwatystów (tak bym siebie zdefiniował, gdyby mnie zmuszono do uproszczeń), czuję się zredukowany. Bardziej dlatego, że nie pojmuję, jaki związek z lewoskrętnością lub prawoskrętnością ma stosunek do tego, czy głosowanie ludzi +65 koliduje z Polską piękną i rozwijającą się.

    @andrewan
    „Ludzie głosujący na PAD co pokazał Boniek podpierając się badaniami statystycznymi, po prostu są ciemni jak tabaka w rogu”.

    Gdzie to pokazał?

    @antropoid
    Nawiasem: gdybym miał wybrać najbardziej rozumnego człowieka spośród najbliższych mi znajomych, poważnie bym rozważał pana, który skończył tylko podstawówkę.

    Polubienie

  8. Sama opinia wygłaszana przez prezesa nie poruszyła mnie wcale, a to dlatego, że jest obecna od dobrych kllku(nastu) lat w przestrzeni publicznej. Śmiało można rzecz, iż ten pogląd jest immanentną częścią demokracji liberalnej. Demokracja (dla nie pomylenia pojęć nazwijmy ją ‘bezprzymiotnikowa’) to rządy większości przez swych przedstawicieli. W demokracji liberalnej o tym, kto ma sprawować władzę i jak ma być ona ukierunkowana decydują światłe elity, a każdy kto nie idzie wytyczoną ścieżką jest niedouczony, głupi, zmanipulowany, populista, …, (i tak w nieskończoność).
    To w sumie nawet zabawne, że w dobie permanentnej emancypacji marzy się co poniektórym, aby całe grupy społeczne częściowo ubezwłasnowolnić.
    Co do samej treści z wypowiedzi Zibiego, to trąci absurdem. Wykształcenie nie ma wiele wspólnego ze zdrowym rozsądkiem. Mamy przecież i Pawłowicz i Sadurskiego – ta sympatyczna para to profesorowie, a przecież ani z mądrością ani nawet z kulturą osobistą się nie kojarzą. Tak samo wygląda podział miasto – wieś. Trwa migracja ludzi którzy „się dorobili” poza miasto, a także przeprowadzki do miasta ludzi, którzy dopiero szukają pomysłu na siebie. Ludzie starsi, do niedawna depozytariusze „zbiorowej mądrości”, dziś co najwyżej tolerowani („gadu gadu stary dziadu”).

    @Andrewan
    Jestem niedzielnym obserwatorem życia politycznego, ale wydaje mi się, że poza Konfederacją wszystkie pozostałe siły polityczne mają na sztandarach 500+ i inne „zdobycze socjalne”.

    Polubienie

  9. Jeszcze a propos wieku jako wyznacznika preferencji politycznych. Obserwacja poczyniona na tzw. imprezach okolicznościowych (bardziej lub mniej rodzinnych) – młodzież bardzo rzadko pisowska, a często w ogóle bez zainteresownia polityką, dojrzalsi, przedemerytalni – różnie, ci głosujący na obecną władzę w zdecydowanej większości poszli za obniżeniem wieku emerytalnego.
    No i wreszcie „dziadkowie” – tu już spokojnie 80%, (jeśli nie więcej), to PiS.

    Polubienie

  10. Wolę polską wolność niż zachodni zamordyzm.

    YouTube skasowało filmy o szachach Chorwata Antonio Radicia, najpopularniejszego szachowego youtubera świata, za używanie zwrotów „biały kontra czarny” i odwrotnie! Odwołanie zostało odrzucone – poinformował Radosław Jedynak, prezes Polskiego Związku Szachowego.

    Polubienie

  11. Boniek mnie nie dziwi, bo tak miał od zawsze… – zdecydowane poglądy i ostry/bezkompromisowy sposób ich wyrażania. Jako młody, wyróżniający się piłkarz do czerwoności potrafił rozgrzać nie tylko starszyznę blokującą rywalizację w piłkarskiej szatni, ale cały nasz ówczesny piłkarski świat, włącznie z kolegami z boiska z którymi rywalizował. Dość powszechna była opinia, ze w czasach kiedy zgodę na zagraniczny kontrakt w zasadzie dostawali piłkarscy emeryci(30+) pozwolono mu wyjechać do Włoch tylko dlatego, że wszyscy mieli go na lokalnym podwórku dosyć z uwagi na bezkompromisowość.
    Spór na temat rządów wykształconej oligarchii i pospólstwa jest tak stary jak demokracja i korzeniami sięga antycznej Grecji. Myślę, ze również dzisiaj nie odzwierciedla on istoty rzeczy, chociaz pozornie wydaje się, że jest kluczowy.
    Myślę, że prawdziwą osią sporu jest wyścig nowego ze starym i nasza zdolność do zmian oraz samopoczucie czy jesteśmy beneficjentami zmian, czy ich autsajderami. I w tej samoocenie nie ma żadnych obiektywnych kryteriów. Poczucia sukcesu nie gwarantuje powodzenie materialne czy awans społeczno-zawodowy, chociaz niewątpliwie wtedy o samozadowolenie jest łatwiej. Trywializując… – mąż mądrej, pięknej żony może czuć się przegrańskim, bo żona kumpla co prawda nie wyróżnia się akurat tymi cechami, ale potrafi gotować i sprzątać, a kumpel ma na odwrót, zwłaszcza w przypadku kolejnej nówki kumpla.
    Teoretycznie młodzi, lepiej wykształceni, mieszkańcy dużych miast powinni być bardziej otwarci na zmiany, ale z analizy struktury głosów oddanych na poszczególnych kandydatów wynika jednoznacznie, ze możemy mówić tylko o pewnych tendencjach, a nie o regule. A jeszcze na to nakładają się manipulacje dla własnych – indywidualnych lub zbiorowych celów (nie tylko polityków) – kryteriami dróg do sukcesu i naszymi emocjami. To tez zawsze istniało, ale ostatnio (tak uważam) występuje w znacznie większym natężeniu.To dlatego, dzisiejsze wykształcone ZMPisiaki na stołkach niczym nie różną się od niewykształconych ZMPowców z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych.
    P.S.
    Mój syn pracuje w światowym koncernie informatycznym Świetnie wykształceni młodzi ludzie siedzą sobie w biurze firmy lub w domu (telepraca w koncernie była jedną z form świadczenia pracy na długo przed wynalezieniem wirusa) i serwisują systemy informatyczne na całym świecie. Są wynagradzani znacznie powyżej średniej, mają na co dzień kontakt z ludźmi z różnych kultur, także z organizacją i kulturą pracy. Ubiegając się o etat wygrali wieloetapowe postępowanie kwalifikacyjne z kilkudziesięciu/kilkuset kandydatami, w trakcie którego sprawdzano nie tylko ich wiedzę i umiejętności informatyczne. Wydawałoby się ewidentni beneficjenci sukcesu.
    Kiedy w ubiegłym roku dowiedziałem się, że większość kolegów syna z zespołu głosowała na PiS byłem zszokowany. Może dlatego łatwiej mi było przyjąć do wiadomości, ze w pierwszej turze większość z nich głosowała na Bosaka, a w drugiej albo zagłosują na Dudę, albo zostaną w domu.

    Polubienie

  12. Emeryci glosuja na dude bo maja 13 emeryture, przynajmniej moja mama z tego wzgledu glosuje wlasnie na niego. Nie dostrzega natomiast tego ze czlowiek taki jak ja ma wlasna firme, nie mam dzieci a ode mnie biora pelno kasy na cudze dzieci i innych emerytow. Ja chce pracowac na siebie a nie na innych. Nie interesuja mnie inne dzieci a jesli dadza mi zarobic na siebie to moim dzieciom w przyszlosci nieczego nie zabraknie. Jesli nie ukradna mi polowy pensji to tez bede w stanie się zatroszczyc o mame ktora nie będzie potrzebowac 13 emerytury

    Polubienie

  13. @IKSIS
    Tak się składa że śledzę kanał agadmatora, jednym okiem co prawda, ale taki jakoś lekko zaskoczony jestem rewelacjami. Tak, podcast z Nakamurą był przez pewien czas zawieszony, tak agad natychmiast się odwołał, i natychmiast do odwołanie zostało odrzucone, trochę upłynęło nim podcast wrócił, ale to nadal tego samego dnia zdaje się było. Sugeruje to, że nadgorliwy bot mógł zawiesić podcast i odrzucić pierwszy apel, a gdy człowiek zabrał się za sprawę, zwyczajnie odblokował treści. Jest też również możliwe, że trolle oflagowały video, i dlatego zostało zdjęte. Przyczyn tymczasowego zablokowania podcastu nie znamy, admagator w innym video, traktującym o sprawie, zaznaczył iż przyczyn NIE ZNA, sytuacji nie rozumie i pogdybał nad potencjalnymi powodami.

    Z tego co widzę, medialny głuchy telefon się zrobił, info od youtubera przeszło przez Bardzo Ważnego i Mądrego Pana ze związku szachowego, przez równie mądrych dziennikarzy i kolegę iksisa w dość zmienionej formie powrócił, z „nie wiem jakie są przyczyny zawieszenia video”, głuchy telefon zrobił „zachodni zamordyzm”.

    Youtube jest potencjalnie winne źle zaprogramowanych botów, portal zdaje się tłumaczył dawno temu, że ze względu na pandemię, jest problem z siłami przerobowymi i już dawno uprzedzał iż więcej będzie zrzucone na karb botów.

    Nasza Polska Wolność jest lepsza niż Wasza!

    „Emeryci glosuja na dude bo”

    Skoro ponad 40% aktywnych politycznie ludzi w tym kraju raczyło zagłosować na Dudę, to może jednak znajdzie się na blogu przedstawiciel tej licznej grupy i opowie jakie miał powody.

    Bo wysnuwać przypuszczenia ze słów Zibiego to fe, ale jak kto nic nie powie, to można swobodnie za niego przypisać najniższe pobudki i wszystko się w sumieniu zgadza.

    Polubienie

  14. A dzisiaj wieczorem angielski mecz o honor i zderzenie odmiennych filozofii wygrywania dwóch wybitnych trenerów. To może być widowisko…

    Polubienie

  15. Mnie dziwi, że Bońka to dziwi, bo raz, sam jest prawie emerytem, choć pewnie czuje się młody 🙂 A po drugie przecież starzenie się naszego społeczeństwa nie dzieje się z dnia na dzień, tylko postępuje powoli od ponad 20 lat, a tak naprawdę to można rzec, że od 50, bo już pokolenie wyżu lat 70./80. było mniej liczne od pokolenia Bońka (pow. 700 tys. urodzeń rocznie przez 3 lata 1982-84 kontra prawie 800 tys. w 1955 r., a pow. 700 tys., przez 12 lat od 1948 do 1959, potem zjazd do 521 tys. w 1967 r.). A że długość życia wzrosła, to powoli dołączamy do krajów, w którym w wyniku typowej frekwencji wyborczej, gdzie młodzi głosują rzadziej, niż starsi, ludzie, którzy niedługo umrą, podejmują decyzje za, i często wbrew (vide Brexit), tym, którzy będą zmagali się ze skutkami tych decyzji i ich odwracaniem.
    Mówcie, co chcecie, ale dla mnie również jest to zjawisko niezbyt pozytywne.
    Natomiast na razie jeszcze u nas przewaga starszych nad młodymi jest łagodzona przez dominację ludzi w wieku średnim, którzy częściej głosują, bo im zdrowie nie przeszkadza.
    Oczywiście faktem jest, że przy niewielkich różnicach głos tej czy innej grupy społecznej może zaważyć.
    Co do mało wykształconych, cóż powiedzieć, zawsze taka grupa jest i zawsze głosuje, niezbyt trudno zrozumieć dlaczego tak, a nie inaczej, i chyba nie ma sensu ich za to potępiać.

    Polubienie

  16. Tymczasem przed wspomnianym powyżej angielskim hitem najpierw grają Sheffield U. z Tottenhamem i nie pierwszy raz kuriozalne użycie VAR w tej lidze odebrało gola Tottenhamowi. Jeden z komentatorów C+ stwierdził, że w Anglii od momentu wprowadzenia VAR próbują chyba wymyślić koło na nowo i trudno temu odmówić racji.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s