Szatański but Lewandowskiego

Kiedy byczyłem się na wakacjach i nieprzezornie zaniechałem na chwilę pilnowania spraw fundamentalnych, magazyn „France Football” ogłosił, że nie wręczy nikomu Złotej Piłki za dokonania w roku 2020. Uzasadnienie: między ludźmi buszuje koronawirus, więc sezon trudno uznać za normalny – niektóre rozgrywki odwołano, niektóre zostaną dokończone w ułomnej formule, miażdżąca większość ocalałych meczów odbywa się […]

Czytaj dalej Szatański but Lewandowskiego

‪Jak wygrywa Real, jak przegrywa Barcelona. Widok z dołu‬

Nie było plusków w fontannie Cibeles, nie było rozkołysanych kibicami trybun podczas rozstrzygających meczów, ba, piłkarze Realu Madryt nie nawet odbijali tytułu mistrzowskiego na Santiago Bernabeu, lecz na stadioniku w ośrodku treningowym Valdebebas, gdzie przenieśli się na dokańczanie sezonu w rzeczywistości popandemicznej – prowizorycznej, przypominającej raczej dekoracje opuszczonego planu filmowego niż realny świat. Tylko esencja […]

Czytaj dalej ‪Jak wygrywa Real, jak przegrywa Barcelona. Widok z dołu‬

Przez Saharę na San Siro

Zanim rozprawił się w minioną niedzielę z Interem Mediolan, odbył piekielnie długą, niebezpieczną podróż. Taką, która dla wielu podobnych mu chłopców kończy się śmiercią. Młodziutki piłkarz Musa Juwara pochodzi z Gambii. Maleńkiego i biednego państewka z zachodniego wybrzeża Afryki, którego mieszkańcy zajmują się głównie rolnictwem, ale coraz trudniej im wykarmić z upraw rodzinę. Pada tam […]

Czytaj dalej Przez Saharę na San Siro

Nie łączy nas Boniek

Prezes PZPN przemawia donośniej niż ktokolwiek w całym polskim sporcie. Inni przedstawiciele środowiska, ze szczególnym uwzględnieniem spieniężających swoje sukcesy gwiazd, raczej unikają wszelkich drażliwych tematów (co wiemy o poglądach Lewandowskiego?), tymczasem Zbigniew Boniek kocha zaczepiać, prowokować, wyzłośliwiać się, nawet jątrzyć, a przede wszystkim przyznać się do swojej opinii na każdy temat. Nienawidzi milczeć. Labirynt, po […]

Czytaj dalej Nie łączy nas Boniek

Pułapka na Novaka Djokovicia

Od miesięcy wysłuchuję trajkotania, że koronawirus postępuje nad wyraz demokratycznie, buszując zarówno po organizmach pięknych, sławnych i bogatych, jak i flakach brzydkich, bezimiennych i biednych, a im dłużej trajkotania wysłuchuję, tym bardziej widać, że to półprawda. Zdarzają się wszak prześladowani ze szczególnym okrucieństwem – jak najznakomitszy obecnie tenisista, który skrada się po tytuł tenisisty wszech […]

Czytaj dalej Pułapka na Novaka Djokovicia

Koniec pandemii

Tak, to już nieodwołalne. Minął pewnie jedyny taki czas w życiu, tracimy wolność bezpowrotnie. COVID-19 zabijał, zabija i w ogóle naniósł mnóstwo krzywdy, ale wywołał też błogosławione skutki uboczne – dla nas, pechowców uzależnionych od piłki nożnej, szczególnym dobrem była likwidacja piłki nożnej. Rzeczywistość, która zdawała się nam jedyną dostępną i nienegocjowalną jak prawa fizyki, […]

Czytaj dalej Koniec pandemii

Komu wolno zbawiać świat

Zapachniało przełomem, gdyby podobna decyzja zapadła w polityce, nasi obyci ze światowymi językami komentatorzy trąbiliby pewnie o gejmczejndżerze – FIFA zezwoliła w ubiegłym tygodniu na łamanie swoich własnych przepisów. Zaleciła, by nie karać piłkarzy solidaryzujących się z zabitym przez amerykańską policję George’em Floydem. Święte dotychczas reguły gry znamy: na boisko nie wolno wnosić haseł, symboli […]

Czytaj dalej Komu wolno zbawiać świat

Kolory Chicago, kolory Milanu

Podczas delektowania się serialem „Last Dance” szczególnie zaskoczyło mnie, że ja ich wszystkich – bohaterów – doskonale znam. Z twarzy, nazwisk, nawet stylu gry. Kompletnie już nie pamiętałem, jak bardzo pasjonowałem się w latach 90. koszykówką, tym większą frajdę dawało mi więc ponowne spotykanie starych kumpli z wiszących na ścianie pokoju plakatów. Jak lubiłem uszatego […]

Czytaj dalej Kolory Chicago, kolory Milanu

Gdy Mourinho nosił kajdanki

To było bodaj najbardziej niesamowite 0:0, jakie w życiu widziałem. Wprost niepojęte. Do teraz opowiadam o nim zawsze, gdy chcę przywołać sceny ilustrujące przywódczą wielkość José Mourinho ze szczytu jego kariery. Szczytu, na który portugalski trener wzbił się wiosną 2010 roku – natchnął wówczas Inter Mediolan do zdobycia jedynej w historii włoskiego futbolu potrójnej korony, […]

Czytaj dalej Gdy Mourinho nosił kajdanki

Piłka nożna w stanie czystym

To było doznanie osobliwe, jedno z osobliwszych w moim kibicowskim życiorysie. Czekałem na tego Godota przez 1576 godzin, zasiadłem do szlagieru Bundesligi po 65 dniach z okładem – nie chcę się przechwalać, ale nawet Jezus pościł krócej – bezwyjątkowego odwyku. Tyle czasu upłynęło od meczu Liverpoolu z Atlético Madryt, po którym futbol zamarł, do dzisiejszych […]

Czytaj dalej Piłka nożna w stanie czystym