Piłkarz z ludzką twarzą

Wśród pokrzywdzonych przez pandemię jest grupa zawodowa, której mało kto współczuje. Ba, gdy najwybitniejsi piłkarze świata zaczęli pokazywać w internecie, jak spędzają kwarantannę, w wielu ludziach wzbudzili gniew – bo przypomnieli, że żyją w bajecznym przepychu, każdy by się w takim powylegiwał. Nawet dobroczynne zrywy Messiego czy Ronaldo, którzy przelali po milionie euro na szpitale, […]

Czytaj dalej Piłkarz z ludzką twarzą

Mecz zero

Nie mogę przestać o tym myśleć: ilekroć padał gol, siał zniszczenie, może śmierć. To przecież wtedy ludzie rzucają się w sobie w ramiona, obściskują, całują, mimowolnie plują. Idealne warunki dla rozprzestrzeniania się wirusa. 19 lutego 2020 roku podziwialiśmy przewspaniały popis przewspaniałej drużyny na przewspaniałym stadionie, który należy do mojej ulubionej drużyny – AC Milan. Tamtego […]

Czytaj dalej Mecz zero

2020. Koniec lodówki

Od dawna przyzwyczajałem się do doniesień, że padło akurat na nasze pokolenie i żyjemy w erze nieuchronnie schyłkowej, na wieści o upadku cywilizacji wręcz zobojętniałem. Aż tu nagle apokalipsa przyspieszyła. Smog gęstniał mimo wszystko powoli, powoli przybywało też demontujących demokracje wandali u władzy, nawet temperatura rosła w tempie umiarkowanym – latami obserwowaliśmy, jak określenie „globalne […]

Czytaj dalej 2020. Koniec lodówki

Oni są jacyś gorsi

Na chwileczkę tylko wpadam, bo uwiera mnie, że lęk wywołany nieuchwytną, niewidzialną zarazą niekiedy wyzwala w ludziach najgorsze. Odkąd po planecie krąży COVID-19, co rusz słyszę albo czytam, że inne nacje są takie i owakie, płacą za własne grzechy, a poza tym należy spoglądać na nie z wyższością lub pogardą, zwłaszcza że z ich winy […]

Czytaj dalej Oni są jacyś gorsi

Jak brzytwa

Czasami myślę, że ostygłego José Mourinho rozpala już tylko jedno: gdy musi przekonać własnych piłkarzy, że najbliższy mecz zamierzają przegrać. Przed pierwszym starciem 1/8 finału Ligi Mistrzów z RB Lipsk, trzy tygodnie temu, przemawiał roznamiętniony. Wyliczał nieszczęścia, jakie się na niego zwaliły, czyli kontuzje uziemiające m.in. liderów drużyny – Harry’ego Kane’a oraz Heung-min Sona. Wyginał […]

Czytaj dalej Jak brzytwa

Na świecie jest już tylko jeden wielki klub

Aż nazbyt dobrze pamiętam ostatnie chwile na San Siro Paolo Maldiniego – piłkarza legendy jeszcze za życia (sportowego), symbolu klubu, rozgrywającego wówczas 900. mecz w barwach Milanu. Część kibiców przeraźliwie go wygwizdała, bo wielokrotnie ośmielał się nie akceptować sposobu, w jaki zachowują się na trybunach, i głośno swoją dezaprobatę wyrażał. Po latach wrócił, usiadł na […]

Czytaj dalej Na świecie jest już tylko jeden wielki klub

Piotr Zieliński jako perełka. W koronie Barcelony

Wbrew ekstatycznym opiniom o popisie piłkarzy Napoli, którzy po wtorkowym wieczorze pozostają w Lidze Mistrzów niepokonani, uważam, że przeputali wspaniałą szansę. Przecież przyjęli Barcelonę z atrapami zamiast bocznych obrońców i nacierającą wąsko, absolutnie pustą na skrzydłach; Barcelonę organizującą atak pozycyjny rozwlekły, wysilony i powolny; Barcelonę przekonaną, że należy czym prędzej oddać piłkę Messiemu i modlić […]

Czytaj dalej Piotr Zieliński jako perełka. W koronie Barcelony