Gdy Mourinho nosił kajdanki

To było bodaj najbardziej niesamowite 0:0, jakie w życiu widziałem. Wprost niepojęte. Do teraz opowiadam o nim zawsze, gdy chcę przywołać sceny ilustrujące przywódczą wielkość José Mourinho ze szczytu jego kariery. Szczytu, na który portugalski trener wzbił się wiosną 2010 roku – natchnął wówczas Inter Mediolan do zdobycia jedynej w historii włoskiego futbolu potrójnej korony, […]

Czytaj dalej Gdy Mourinho nosił kajdanki

Piłka nożna w stanie czystym

To było doznanie osobliwe, jedno z osobliwszych w moim kibicowskim życiorysie. Czekałem na tego Godota przez 1576 godzin, zasiadłem do szlagieru Bundesligi po 65 dniach z okładem – nie chcę się przechwalać, ale nawet Jezus pościł krócej – bezwyjątkowego odwyku. Tyle czasu upłynęło od meczu Liverpoolu z Atlético Madryt, po którym futbol zamarł, do dzisiejszych […]

Czytaj dalej Piłka nożna w stanie czystym

50 dni później

Zaczęło się niewinnie, narastało, aż osiągnęło stan manii: od lat myję ręce kilkanaście razy dziennie. Przyruch zupełnie jak u Miauczyńskiego z „Dnia świra”, tyle że tamten psychol do upadłego szorował – polerował, pucował – zupełnie co innego. Jeszcze kilka tygodni temu przysiągłbym, że przenigdy nie strzeli mi do łba zeznawać na blogu o szajbie, o […]

Czytaj dalej 50 dni później

30 dni później

Najgorsze jest to, że wszyscy siedzimy trochę jak na dożywociu. Nie my – zapuszkowani w domach, ale my – odcięci od futbolu i w ogóle widowisk sportowych. Gdybym wiedział, kiedy piłka znów pójdzie w ruch, to wyryłbym na ścianie odpowiednią liczbę pionowych linii i codziennie jedną przekreślał, dłubiąc ruchami skazańca, który zna dokładną datę zakończenia […]

Czytaj dalej 30 dni później

Dekalog 2020

Wszędzie czytam, że bossowie od piłki nożnej kombinują, jak powinien wyglądać nowy ład, który nastanie po przepędzeniu koronawirusa gdzie pieprz rośnie. Zamierzają na przykład poluzować reguły Finansowego Fair Play – pozwolić, by kluby wydawały więcej, niż zarabiają na bieżącej działalności, czyli pozwolić, by finansową Wielką Dziurę wykopaną przez pandemię zasypali rozmaici szejkowie i oligarchowie czerpiący […]

Czytaj dalej Dekalog 2020

Piłkarz z ludzką twarzą

Wśród pokrzywdzonych przez pandemię jest grupa zawodowa, której mało kto współczuje. Ba, gdy najwybitniejsi piłkarze świata zaczęli pokazywać w internecie, jak spędzają kwarantannę, w wielu ludziach wzbudzili gniew – bo przypomnieli, że żyją w bajecznym przepychu, każdy by się w takim powylegiwał. Nawet dobroczynne zrywy Messiego czy Ronaldo, którzy przelali po milionie euro na szpitale, […]

Czytaj dalej Piłkarz z ludzką twarzą

Mecz zero

Nie mogę przestać o tym myśleć: ilekroć padał gol, siał zniszczenie, może śmierć. To przecież wtedy ludzie rzucają się w sobie w ramiona, obściskują, całują, mimowolnie plują. Idealne warunki dla rozprzestrzeniania się wirusa. 19 lutego 2020 roku podziwialiśmy przewspaniały popis przewspaniałej drużyny na przewspaniałym stadionie, który należy do mojej ulubionej drużyny – AC Milan. Tamtego […]

Czytaj dalej Mecz zero

2020. Koniec lodówki

Od dawna przyzwyczajałem się do doniesień, że padło akurat na nasze pokolenie i żyjemy w erze nieuchronnie schyłkowej, na wieści o upadku cywilizacji wręcz zobojętniałem. Aż tu nagle apokalipsa przyspieszyła. Smog gęstniał mimo wszystko powoli, powoli przybywało też demontujących demokracje wandali u władzy, nawet temperatura rosła w tempie umiarkowanym – latami obserwowaliśmy, jak określenie „globalne […]

Czytaj dalej 2020. Koniec lodówki

Oni są jacyś gorsi

Na chwileczkę tylko wpadam, bo uwiera mnie, że lęk wywołany nieuchwytną, niewidzialną zarazą niekiedy wyzwala w ludziach najgorsze. Odkąd po planecie krąży COVID-19, co rusz słyszę albo czytam, że inne nacje są takie i owakie, płacą za własne grzechy, a poza tym należy spoglądać na nie z wyższością lub pogardą, zwłaszcza że z ich winy […]

Czytaj dalej Oni są jacyś gorsi