Osiadłem

1) Gigi Donnarumma obronił karnego, wcześniej sędzia anulował gola Fiorentinie z powodu nieznacznego spalonego… Na tablicy wyników widniało dzisiaj 1:3, ale w istocie Milan przerżnął 1:5. Przynajmniej według mojego postrzegania futbolu. 2) Rossoneri inwestują w przyszłość i rekrutują zawodników młodych, ale młodzi są oni na razie tylko metrykalnie. Z ruchów wykonywanych dzisiaj na murawie San […]

Czytaj dalej Osiadłem

Vital Heynen, normalny trener na wojnie z nienormalnym światem

Nasłuchałem się ostatnio zawodowych komentatorów i zwykłych kibiców zdziwionych, że polscy siatkarze nie rozegrali przed mistrzostwami Europy żadnego sparingu. „Niesłychanie oryginalna strategia”, „tak się raczej nie robi”, „nikt nigdy nie przystępował do poważnego turnieju od razu po zejściu z treningu, po miesiącu bez meczu”. Dzisiaj głosy jeszcze się wzmogły, bo nasza drużyna zaskakująco długo mordowała […]

Czytaj dalej Vital Heynen, normalny trener na wojnie z nienormalnym światem

Nietoperze na Narodowym

W poniedziałkowy wieczór szczególnie szkoda mi było nietoperzy. Zostały uwięzione na Stadionie Narodowym, ponieważ przed meczem Polski z Austrią zasunięto dach – z tajemniczych przyczyn, pomimo braku jakichkolwiek doniesień o nadciągającym gradobiciu czy innej klęsce żywiołowej. Zdezorientowane biedactwa miotały się więc w tumulcie (nad notką zdjęcie Kuby Atysa), a jeszcze momentami groziło im zestrzelenie. Zgodnie […]

Czytaj dalej Nietoperze na Narodowym

Polska i Niemcy, tajemnicze bycie razem

Zauważyłem tę tendencję już poprzedniej jesieni i już wtedy o niej blogowałem, ale teraz jeszcze wyraźniej dostrzegamy przełomowość roku pańskiego 2014. Roku, w którym my, Polacy, wreszcie wzlecieliśmy w piłce nożnej na poziom Niemiec – wystrzeliliśmy na mistrzowski nieboskłon znienacka, po dekadach nieprzerwanego poddaństwa, podczas których nigdy, przenigdy, nie byliśmy w stanie nawet śmielej spojrzeć […]

Czytaj dalej Polska i Niemcy, tajemnicze bycie razem

Recykling i tajemnica polskich klęsk

Możecie się łudzić i wmawiać sobie, że Legia heroiczna, współczuć jej, rozpaczać nad detalami, które ponoć dzieliły ją od awansu (może jednak od dogrywki?). Ja widziałem w Glasgow drużynę petentów, przekonanych o swojej niższości w meczu z przeciwnikiem takim sobie. I to Rangers chcieli nie przetrwać, lecz wygrać. W każdym razie Legia dokończyła dzieła, wszystkie […]

Czytaj dalej Recykling i tajemnica polskich klęsk