Kiełbasa, polityka i polski futbol

Kiedy trzy tygodnie temu zwierzałem się na blogu, że wolę mundiale bez reprezentacji Polski, nie przypuszczałem, że podczas tegorocznego utonę w jeszcze głębszym zażenowaniu niż na wszystkich poprzednich. Nie, nie z powodu stylu gry, dla wielu zawstydzająco zachowawczego czy wręcz tchórzliwego – to, co działo się na boisku w fazie grupowej, było przede wszystkim futbolem […]

Czytaj dalej Kiełbasa, polityka i polski futbol

Wyznanie ojkofoba

Wolę mundiale bez Polaków. Z czterech, które przeżywałem z bliska jako korespondent, najmilej wspominam ten w z roku 2002 –  spędzony w całości w Japonii, ekipa Engela dawała wówczas ciała wyłącznie na stadionach koreańskich – oraz ten z 2010, rozgrywany w RPA – na który Polacy w ogóle nie zdołali się wprosić. Na obu penetrowałem […]

Czytaj dalej Wyznanie ojkofoba

Ostateczny krach piłki nożnej

Każdy, komu pod czaszką skrzypią w miarę sprawne neurony, zorientował się już, że piłka nożna jest zepsuta, i to w stopniu beznadziejnym – jest mianowicie również nienaprawialna. Im bardziej rozmaici reformatorzy próbują ją uzdrowić, tym bardziej słychać, że należy jeszcze zintensyfikować terapię, bo futbol staje się dziaderski, wzrok od boiska odwraca młodzież, spadają oglądalności, brakuje […]

Czytaj dalej Ostateczny krach piłki nożnej

Nie tylko barcelońskie wilki z Wall Street

Obsesyjnie myślę ostatnio o relacjach międzyludzkich na szczytach futbolu – toksycznych związkach z rozsądku, rozstaniach w koszmarnie złym stylu, atmosferze towarzyszącej negocjacjom transferowym czy kontraktowym. Pisałem o spowijającej wielkie stadiony truciźnie w felietonie do GW, wspominałem o niej też w poprzedniej blogowej notce, gdy Robert Lewandowski żegnał się z Bayernem. Czuję potrzebę powrotu do tematu, […]

Czytaj dalej Nie tylko barcelońskie wilki z Wall Street

Przepotężny Lewandowski, maleńki Bayern

W wojnie kapitana naszej reprezentacji z monachijczykami Polacy sprzyjali raczej rodakowi, ufając narzuconej przez niego interpretacji wydarzeń – on przedstawiał się jako ofiara, której niewdzięczni pracodawcy nie okazywali szacunku, Bayern miał być oprawcą, który zatrzymuje zasłużonego piłkarza przemocą. Aż przypomniałem sobie osławiony cytat z Seppa Blattera, który współczucie dla Cristiano Ronaldo – na transfer do […]

Czytaj dalej Przepotężny Lewandowski, maleńki Bayern

Milczenie po Michniewiczu

Selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski, który dotąd był znany jako „711” – od liczby połączeń lub prób połączeń telefonicznych z „Fryzjerem” – od teraz szeroka publiczność zacznie być może kojarzyć również z liczbą 27. W tekście Szymona Jadczaka czytamy bowiem, że przynajmniej tyle godzin spędził Czesław Michniewicz (fot. Kuba Atys) ze słuchawką przy uchu, gawędząc z […]

Czytaj dalej Milczenie po Michniewiczu

Tajemnica popandemicznego Milanu

Rzucenie mimochodem, że piłkarska liga włoska wyłoniła właśnie mistrza nieoczywistego, byłoby skandalicznym niedopowiedzeniem, wypada raczej wykrzyczeć, że w Serie A zatriumfowała parada odmieńców. Rozejrzyjmy się i sprawdźmy, kto zdobywa tytuły w rozwiniętych futbolowo krajach – od Anglii, przez Francję i Niemcy, po Hiszpanię. Wszędzie kolekcjonują je gwiazdorzy, którzy krążą wokół szczytów Złotej Piłki, przez całą […]

Czytaj dalej Tajemnica popandemicznego Milanu

Nie obrażajmy Monachium. To nie Paryż

A zatem dożyliśmy dnia, w którym już nawet tytuł mistrzowski znaczy niewiele więcej niż nic. Chciałbym napisać, że to koniec ewolucji nowoczesnego futbolu, że dalej już nie zabrniemy, ale nie jestem naiwny, futurolog zawsze przegra wyścig z rzeczywistością, z kretesem. Tak czy owak zderzamy się z ekstremum. W Paryżu grupa nieprawdopodobnie utalentowanych piłkarzy zatriumfowała w […]

Czytaj dalej Nie obrażajmy Monachium. To nie Paryż

Potęga pojedynczego meczu

Pamiętam, jakby to działo się wczoraj: Rzym był w przededniu inauguracji Euro 2020 smutny, pusty. Z powodu pandemii przewodzące turystycznym rankingom miasto, które w czerwcu powinno wszędzie dusić się tłokiem niczym w metrze w godzinach szczytu, zrobiło się przestronne nawet w miejscach ikonicznych, jak Fontanna di Trevi czy Schody Hiszpańskie. Zbzikowani na punkcie piłki nożnej […]

Czytaj dalej Potęga pojedynczego meczu