W sprawie Jasnowidza

Wielkie rocznice i wydarzenia historyczne chodzą parami, więc po dzisiejszym świętowaniu 46-lecia remisu na Wembley nastąpi jutrzejsze świętowanie równie doniosłe, 12. urodziny będzie mianowicie obchodził blog „A jednak się kręci”. Radujcie się i świętujcie do upadłego, niech wam kielich nigdy nie wysycha, jako jubilat nie życzę sobie, by ktokolwiek palił, ale się nie zaciągał. Dozwolone […]

Czytaj dalej W sprawie Jasnowidza

Sport to za mało

Stało się. Eliud Kipchoge potrzebował mniej niż dwóch godzin, by przebiec dystans 42,195 km. I ustanowił rekord świata osobliwy – nie zostanie on uznany, a zarazem przyćmi chyba wszystkie tegoroczne wyczyny sportowe. Nie wiadomo właściwie, dlaczego ludzkość obsesyjnie marzyła o pokonaniu maratonu akurat w czasie poniżej dwóch godzin. To 120 minut lub 7200 sekund – […]

Czytaj dalej Sport to za mało

Liverpool okrąża kulę ziemską

Gdybym był małym chłopcem, kibicował Liverpoolowi i gdyby nad łóżkiem dawało się wieszać ulubione gole, to w swoim pokoju powiesiłbym tego, który padł w środowym meczu Ligi Mistrzów z drużyną Red Bull Salzburg. Akcja oczywiście miała rozmach, piłka oczywiście podróżowała po całej długości i szerokości boiska, wszystko na Anfield Road przebiegało jak zwykle, harmonijnie i […]

Czytaj dalej Liverpool okrąża kulę ziemską

Osiadłem

1) Gigi Donnarumma obronił karnego, wcześniej sędzia anulował gola Fiorentinie z powodu nieznacznego spalonego… Na tablicy wyników widniało dzisiaj 1:3, ale w istocie Milan przerżnął 1:5. Przynajmniej według mojego postrzegania futbolu. 2) Rossoneri inwestują w przyszłość i rekrutują zawodników młodych, ale młodzi są oni na razie tylko metrykalnie. Z ruchów wykonywanych dzisiaj na murawie San […]

Czytaj dalej Osiadłem

Vital Heynen, normalny trener na wojnie z nienormalnym światem

Nasłuchałem się ostatnio zawodowych komentatorów i zwykłych kibiców zdziwionych, że polscy siatkarze nie rozegrali przed mistrzostwami Europy żadnego sparingu. „Niesłychanie oryginalna strategia”, „tak się raczej nie robi”, „nikt nigdy nie przystępował do poważnego turnieju od razu po zejściu z treningu, po miesiącu bez meczu”. Dzisiaj głosy jeszcze się wzmogły, bo nasza drużyna zaskakująco długo mordowała […]

Czytaj dalej Vital Heynen, normalny trener na wojnie z nienormalnym światem

Nietoperze na Narodowym

W poniedziałkowy wieczór szczególnie szkoda mi było nietoperzy. Zostały uwięzione na Stadionie Narodowym, ponieważ przed meczem Polski z Austrią zasunięto dach – z tajemniczych przyczyn, pomimo braku jakichkolwiek doniesień o nadciągającym gradobiciu czy innej klęsce żywiołowej. Zdezorientowane biedactwa miotały się więc w tumulcie (nad notką zdjęcie Kuby Atysa), a jeszcze momentami groziło im zestrzelenie. Zgodnie […]

Czytaj dalej Nietoperze na Narodowym