Żywioły Liverpoolu

No i znów mecz, który przechodzi ludzkie pojęcie. Liga Mistrzów zarasta nimi ostatnio każdej wiosny, tak, ta przewstrętnie skomercjalizowana Liga Mistrzów coraz bardziej rozkwita na ogród z krainy czarów, więc coraz częściej zazdroszczę wszystkim, którzy pasjami objaśniają, dlaczego stało się to, co się stało. Przegrały mentalne karły, zatriumfowali mentalni giganci, tu trener tchórzliwy, tam nieustraszony […]

Czytaj dalej Żywioły Liverpoolu

Trzecia śmierć galaktyki

Gdybym spośród triumfatorów Ligi Mistrzów bieżącej dekady miał wskazać największych wśród największych, kolosów o rozmiarach galaktyki, wybór uznałbym za oczywisty. W kolejności chronologicznej: 1) FC Barcelona według Pepa Guardioli, czyli kandydatka na futbolową seksbombę wszech czasów, która w ostatnie trofeum wystroiła się wiosną 2011 roku, w następnym sezonie padła dopiero w półfinale, a następnie, zaraz […]

Czytaj dalej Trzecia śmierć galaktyki

Rozdwojenie Barcelony

Kiedy nastaje wiosna w Lidze Mistrzów, na widok Barcelony przypominam sobie o nieszczęśnikach, którzy boją się oddalać od domu. Pewnie słyszeliście: są tacy, co to po prostu nie przepadają za podróżowaniem do innych krajów, ale zdarzają się i osobnicy skrajnie nieprzystosowani, co to wpadają w panikę na myśl o wypadzie do sąsiedniej dzielnicy. Pośród futbolistów […]

Czytaj dalej Rozdwojenie Barcelony