Inter jako wróg pocieszny. Ogólna teoria milanisty

Chyba wymsknęło mi się tutaj już kilkakrotnie, że choć od dziecka kibicuję Mediolanowi czerwono-czarnemu, to nie zionę nienawiścią ani nawet niechęcią do plemienia czarno-niebieskiego. Momentami wręcz z nim sympatyzuję. Wcale nie przechwalam się tutaj zaletami charakteru. Przeciwnie, za rzekomą  wielkodusznością kryje się wrodzona, patologicznie rozwinięta skłonność do bycia złośliwym. Wzięła się bowiem moja postawa stąd […]

Czytaj dalej Inter jako wróg pocieszny. Ogólna teoria milanisty