Real Madryt, koniec historii i zagadka nieśmiertelności

Niezwykłą kumulację najpierw zaobserwowaliśmy w męskim tenisie. W tym samym momencie duch dziejów zrzucił na korty aż trzech kandydatów na gracza wszech czasów: wytwornego Rogera Federera, muskularnego Rafaela Nadala i niezłomnego Novaka Djokovicia. Wzdychamy wręcz, że mieli trochę pecha, że gdyby nie kolizja, każdy z nich zgromadziłby jeszcze więcej trofeów. (Choć istnieje inna hipoteza, równie […]

Czytaj dalej Real Madryt, koniec historii i zagadka nieśmiertelności

Lewandowski zawsze i wszędzie

Najnowsze stadium szaleństwa: nasz nadpiłkarz wypełnia już całą jaźń polskiego kibica, zasłania całą resztę polskiego futbolu. Tylko w ostatnim tygodniu publiczność rozpaliły afera orderowa, afera zegarkowa oraz afera andorska. Dwóm pierwszym poświęciłem cotygodniowy felieton do „Gazety”, w sprawie tej ostatniej – czy Robert Lewandowski „musiał” grać w niedzielę z amatorami? Czy z wyprawy na Wembley […]

Czytaj dalej Lewandowski zawsze i wszędzie

Eden Hazard i ludzie

Ilekroć pochylam się ostatnio w myślach nad schorowanym ciałem – a może i duchem – piłkarza Realu Madryt, stają mi przed oczami obrazki z monitora, w który wgapiałem się swego czasu maniacko, w szczytowym okresie szajby potrafiłem przyssać się do Football Managera na bite 30 godzin z rzędu. Dla ewentualnych niezorientowanych: to kultowy symulator pozwalający […]

Czytaj dalej Eden Hazard i ludzie

Zdrada Zlatana

Kiedy poprzedniej zimy dobiegający czterdziestki Zlatan Ibrahimović przylatywał z Los Angeles Galaxy na ratunek AC Milan, byłem sceptyczny. Geografię futbolu znamy: kto w wieku weterana wyprawia się na Daleki Wschód lub Dziki Zachód, ten niniejszym ogłasza, że ostatecznie rezygnuje z poważnej gry, chce jeszcze tylko na pożegnanie trochę pokopać – dla przyjemności, pieniędzy, wszystkiego naraz. […]

Czytaj dalej Zdrada Zlatana

Sevilla FC. Niesztuczna inteligencja

Gdybym rządził klubem piłkarskim i gdyby zgłosił się do mnie niejaki Monchi, by zapytać, czy za dobrą cenę nie odsprzedam mu gracza – zwłaszcza niezbyt znanego, ewentalnie kompletnie anonimowego – wpadłbym w panikę. Chyba każdy szanujący się kibic wie, czym zajmuje się Ramón Rodríguez Verdejo (to jego pełne nazwisko). Ten były bramkarz jako dyrektor sportowy […]

Czytaj dalej Sevilla FC. Niesztuczna inteligencja

Zbuduj sobie Ligę Mistrzów. W garażu

A jeśli to nie jest kolejna bajeczka o skromnej drużynce, która się zbuntowała i po paru chwilach wzruszeń przepadła, słuch o niej zaginął? Kiedy w sobotę zderzyli się z nią piłkarze Milanu, czyli lidera ligi włoskiej, zostali uduszeni. Atalanta chwyciła ich za gardła natychmiast i już nie puściła, ściskała niezmordowanie do ostatniego gwizdka, po trzeciej […]

Czytaj dalej Zbuduj sobie Ligę Mistrzów. W garażu

Jazda na picu

Jerzemu Brzęczkowi szczerze współczuję. Żyjesz w głębokim przekonaniu, że trwa najważniejszy rok w twojej zawodowej karierze, snujesz szczegółowe plany, słyszysz publicznie wygłaszane wsparcie od przełożonego, nie krążą nawet mogące wywołać poczucie zagrożenia plotki – i nagle przełożony zaprasza cię na kawę, zostajesz wywalony na zbity pysk. Przepraszam, innego adekwatnego sformułowania nie znajduję. Boniek umie narobić […]

Czytaj dalej Jazda na picu

Na wyciągnięcie nogi

Nie wypada otwierać tego roku na blogu od kogoś innego, prawda? Przyzwyczailiśmy się ostatnio każdej jesieni rozważać, czy Robert Lewandowski zdoła przelicytować wyczyn Gerda Müllera, który w sezonie 1971/72 nastrzelał w Bundeslidze 40 goli. Dotychczas się nie udało, ale za parę chwil wreszcie może się udać – nawet jeśli kanonada Polaka straci na intensywności, bo […]

Czytaj dalej Na wyciągnięcie nogi

Lewandowski wygasza Kopalnię

Niepojęte i skandaliczne, ale jeszcze nigdy nie poświęciłem osobnej blogonotki cyklicznemu wydawnictwu z najlepszym moim zdaniem polskojęzycznym pisaniem o piłce nożnej. „Kopalnię – sztukę futbolu” wymyślili Marek Wawrzynowski oraz Piotr Żelazny, ten ostatni rozwija projekt po dziś dzień i niedawno wypuścił piąty tom, a ja chciałbym niniejszym nadrobić zaniedbanie i pozachwalać ów nieregularnik ­– doprecyzowując: […]

Czytaj dalej Lewandowski wygasza Kopalnię

Ajax i Atalanta, rozważne i romantyczne

To był jeden z tych meczów, podczas których marzysz, by wygrali obaj rywale, podświadomie lub w dotkliwej udręce, w każdym razie ja kibicowałem obu, życzyłem powodzenia każdej rozwijanej akcji ofensywnej. Na pożegnanie jesieni w Amsterdamie zderzyły się przecież drużyny wyjątkowe – ulubieńcy większości bezstronnych kibiców w ostatniej i przedostatniej edycji Ligi Mistrzów. Od zawsze łączą […]

Czytaj dalej Ajax i Atalanta, rozważne i romantyczne