Piłkarze na Order Uśmiechu

To były najbardziej ekscytujące eliminacje mojego życia. Wembley eksplodowało, zanim się urodziłem, w dzieciństwie lat 80. zwycięstwa drużyny Piechniczka uważałem za oczywiste jak prawa przyrody, a teraz piłkarze tak wytarmosili mi układ nerwowy, że do stanu rozdygotania podczas meczów reprezentacji zacząłem się przyzwyczajać. Ale awans na przyszłoroczne Euro w ogóle mnie nie zaskoczył. Wywróżyłem go już 20 czerwca 2008 roku.

I mam na to dowody, które przedstawiam w tradycyjnym felietonie do poniedziałkowej „Gazety Sport.pl Ekstra”. Przeczytacie go tutaj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s